Niech mi wszyscy przezacni pedagodzy i absolwenci wybaczą, że posłużyłem się potocznym określeniem uczniów Technikum Mechanicznego z przełomu lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Tak mawiały na kolegów z popularnego mechaniaka dziewczęta ze szkoły gastronomicznej, przezywane kucharkami. Potraktujmy to jako przykład przekomarzania się młodzieży.
Panowie senator Stanisław Marczuk i mgr Henryk Rejmaniak
Komentarze (0)