DrukujDrukuj

Szlak Rękodzieła Ludowego Podlasia

Autor:
gci
Współautorzy:
  • zdanowicza
Pracownia garncarska

Wśród szlaków turystycznych przebiegających przez teren gminy Czarna Białostocka, najpopularniejszy jest Szlak Rękodzieła Ludowego Podlasia, pozwalający poznać unikatowe, ginące rzemiosło, umiejętności warsztatowe twórców najczęściej przekazywane z pokolenie na pokolenie.
Powstał on w roku 1994 z inicjatywy Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku
w celu ochrony i udostępnienia turystom najciekawszych ośrodków twórczości ludowej: kowalstwa, garncarstwa, łyżkarstwa, oraz tkactwa dwuosnowowego na terenie gminy Janów. Większość pracowni znajduje się w Czarnej Wsi Kościelnej - znaczącym ośrodku sztuki ludowej „zagłębiu ceramicznym”, który karierę związał z gliną. Natura, bowiem hojnie wyposażyła ziemię w pokłady tego surowca.

Pierwszym garncarzem we wsi był Antoni Piechowski, który przybył z Knyszyna do Czarnej Wsi Kościelnej w 1799 roku. Zajmował się on nie tylko toczeniem naczyń na kole garncarskim ale także wypałem cegły i dachówki. W XIX wieku technika ceramiczna zainspirowała całą wieś, tak, że zaczęli się nią zajmować niemalże wszyscy. Najczęściej w wiejskich pracowniach wyrabiano dachówkę „esówkę”. Z dachów w pobliskich wsiach zniknęły bezpowrotnie strzechy. Duży popyt stał się źródłem pewnego dochodu niektórych gospodarzy. Wybrakowanych dachówek używano wraz z zaprawą wapienną do budowy domów, piwnic i budynków gospodarczych nadając oryginalny, nietypowy charakter oraz klimat miejscowości.
Na początku XX wieku zaczęto wyrabiać ceramikę siwą i czerwoną zwaną czasem zgrzebną lub biskwitową, które różniły się między sobą jedynie końcowym etapem wypału. Głównie wytwarzane naczynia we wsi spełniały rolę użytkową: „makotry” służyły do tarcia maku, „gary” – do kiszenia ogórków, „ładyszki” - naczynia w kształcie dzbana, niekiedy z dziobkiem lub bez, ale zawsze bez ucha, pękate „buńki” - do przechowywania płynów. W okresie międzywojennym zaczęto używać szkliw i różnych dodatków nadających barw: wiśniowej, żółtej, ceglastej, zielonkawej, czy brązowej.
Technologia wyrobu naczyń w działających pracowniach jest podobna i niezmieniona od lat. Używana do wyrobu naczyń glina pochodząca z miejscowych złóż wymaga odpowiedniego przygotowania, które wpływa dodatnio na jej strukturę. Dawniej struganie, oczyszczanie i wyrabianie gliny odbywało się ręcznie, obecnie czynności te są zmechanizowane. Twórcy na kołach garncarskich toczą naczynia o kształtach tradycyjnych dla tego ośrodka: smukłe „ładyszki” i dzbanki, pękate „buńki”, przysadziste miski, garnki i dwojaki.
W zależności od zapotrzebowania w pracowniach powstają doniczki o zróżnicowanych kształtach i wielkościach. Przy wyrobie i wypale naczyń wykorzystuje się stare i sprawdzone technologie, a pokazy toczenia i zdobienia naczyń pełnią funkcje edukacyjne.

Nestorami garncarstwa na terenie gminy byli Bolesław i Edmund Piechowscy, którzy swoje umiejętności przekazali młodszemu pokoleniu: Mirosławowi, Zbigniewowi i Ireneuszowi..
Do aktywnie działających garncarzy należał Stanisław Mosiej, którego rodzina zajmowała się ceramiką od trzech pokoleń. Bogate i żywe do niedawna tradycje sztuki ludowej Podlasia kultywują już dzisiaj tylko nieliczne warsztaty rękodzielnicze.
Aktywnie działającym przedstawicielem młodszego pokolenia garncarzy jest Paweł Piechowski, który tajniki rzemiosła i nabierał doświadczenie od ojca Adama, oraz Jan Kudrewicz podtrzymujący także rodzinne tradycje.
W sąsiedztwie pracowni Jana Kudrewicza na skraju wsi stoi kuźnia Mieczysława Hulewicza - jednego z najaktywniejszych kowali na Podlasiu, łącząca tradycje kowalstwa ludowego i artystycznego. Teraz przed kuźnią i w galerii stoją świeczniki, rzeźby – grający muzycy, czarownice i chóry anielskie.

Położenie na skraju Puszczy Knyszyńskiej i związana z tym łatwość pozyskiwania surowca, sprzyjała rozwojowi od XIX wieku drzewnego przemysłu domowego skupiającego się na produkcji łyżek i innych drobnych sprzętów niezbędnych w każdym wiejskim gospodarstwie. Jedna z ostatnich pracowni wyrobu łyżek i innych przedmiotów z drewna należy do Mieczysława Baranowskiego w Zamczysku. Odwiedzając warsztat możemy obserwować, jak wprawnymi ruchami za pomocą tradycyjnych narzędzi i technologii stosowanych od dawna wydobywa z kawałka drewna kształt łyżki.

Dalej szlak prowadzi do pracowni tkactwa dwuosnowowego w gminie Janów i rzeźbiarza w Sokółce. Warsztaty czynne po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu przyjazdu.

Dla uczestników wycieczek zwiedzających pracownie miłą pamiątką są tradycyjne siwaki o różnych kształtach i wielkościach, gwizdki w kształcie ptaszków, drewniane chochle, kute róże czy podkówki na szczęście.

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)